Wymierza strzelbę chcąc go zgładzić z świata:

Pszczółka przylata,

Utnie go żądłem w rękę, strzał ptaszynę mija;

Ocalona swobodnie w powietrze się wzbija.

Tak zawsze dobroczynność wdzięcznością się płaci.

Nieśmy pomoc w nieszczęściu dla naszych współbraci.

Wychowanek

Piesku! piesku! masz ty pana?

— Nie mam dziecino kochana. —

To chodź z nami, sieroteczko!