Woda, co płynie, Pucis57, co powiewa,

I gdyby światła promyk się przecisnął.

Światło, mój miły, nas by oskarżyło. —

Milda skończyła pocałunkiem mowę.

Romois zamilkł, na pierś spuścił głowę,

I w jéj objęciu nie o niéj już myślał.

Ona poznała, co się w myślach działo.

— Mój miły! — rzecze — krótka noc wiosenna,

A Ty choć ze mną, nie mój jesteś cały,

I myślą smutną ode mnie uciekasz.