U brzegu Niemna jest gaj poświęcony,

Stary, jak Litwa, jak Litwinów Bogi13.

Niemen ramiony14 objął go sinemi,

Zielone łąki padły mu pod nogi.

Wzgórzem się ciągnie i ku niebu wspina.

A na wierzchołku, wpośród lip zielonych,

W gęstwinie krzewiem splecioném podszytéj,

Gdzie tylko ptacy15 swobodni mieszkają,

A człowiek rzadko dociśnie się kiedy,

Jest ołtarz z darna16 i dzikich kamieni.