A po niém, Ojcze, nie dziécię — ja, matka! —

A Perkun na to zawoła ze złością:

— Twój syn się kiedyś, jako syn Bogini,

W niebo bić będzie. Ziemia mu za mała,

Świst mu za ciasny i morza za płytkie;

Wszystko tam będzie dla niego nikczemném.

Zechce tu głową dostać do Dungusu,

Pod nogi moje będzie bił ciemieniem,

A wówczas może i ja go nie zmogę. —

— Ojcze mój! syn to słabego człowieka.