I w cerkwi świętéj chrzest wszyscy przyjęli,

Krzyż całowali, na piersi nosili,

Chorągwie swoje krzyżami znaczyli,

Litewską pogan skórę precz rzucili.

Ale w ich duszy było pogan znamię,

Chęć zemsty trwała, gniew niezapomniany.

Złączeni z ludem, ostrzyli oręże

Na matkę swoją, na Mindowsa głowę.

I przez lat siedém zemstę swą kowali.

Siedém lat rękę kniazióm podawali,