I nieruchoma pojąc się słuchała,

A rękę męża podejmując z wolna,

Mistrzowi z swoją w milczeniu podała.

Mindows nie cofnął podanéj prawicy,

A Mistrzu421 w oczach radość zabłysnęła.

— Przyjmiesz więc wiarę? o litewski królu! —

Spytał raz jeszcze. Marti powiedziała —

— Przyjmiem ją, panie, przyjmiemy ją z ludem. —

— Przyjmę, tak! przyjmę, rzekł Mindows Mistrzowi,

By wrogi pożyć, położyć pod nogi,