Ustępować musiał przed silne sąsiady,

Aż Niemiec zuchwały w Żmudź zapuścił konie,

I pasał swe stada na żmudzkim zagonie,

I pił z Świętéj Rzeki brudną wargą wodę,

I krwią drogi znaczył, wytykał krzyżami,

Aż Utenu tylko dwa zamki zostało,

Dwa zameczki małe na puściznę522 całą.

Lud jęczał w niewoli i gryzł swoje pęta,

I czekał, i wzdychał do Żemajtys Bogów523.

Uten głowę zwiesił, siedział u ogniska,