I szedł do niego, padł na twarz przed panem.

Kunigas didis81! rzekł, śledzić kazałeś,

Już zwierz jest w kniei i czas iść myśliwym,

Bracia już na twą głowę się zmówili.

Poszli dłoń złocić bajoróm82, przyjaciół

Kupować sobie. — Dziś nocą napadną;

Wszystko słyszałem. — Głowy ich dojrzały,

Czas zerwać, psóm83 twym oddać na pożarcie. —

— Prawdaż to? krzyknął Mindows. Wnet się zrywa,

Prawda? Tyś widział, ty słyszałeś zdradę? —