Ja chcę, byś oddał, i zło z tego wróżę. —

— Zło!! Mistrz wykrzyknął. — Jakież zło być może?

Cóż Litwa z Żmudzią przeciwko Zakonu?

Co Trojnat z Żmudzi, ty z twojego tronu,

Gdy wkoło wrogi na skinienie nasze

Wpadną, rozerwą posiadłości wasze?? —

Nic nie rzekł Mindows, upadł na siedzenie.

Blady był, częste pierś wznosiło tchnienie,

A z oczu widać, jaka w jego duszy

Walka się toczy nienawiści z trwogą.