I znowu radził, aż do trzech dni zwlekał;

Na czwarty dań im zaległą oddali,

I dary Kniaziu bogate wysłali,

Konie i futra, srébra i bursztyny.

Lammechin uznał Mindowsa nad sobą,

I przysiągł na swą brodę, z Kuronami

Stanąć, gdy stosy wojenne zapalą. —

Tak wielki Mindows, nie podniosłszy miecza,

Kurów zwojował postrachem wyprawy,

A sam Lammechin do Krywiczan grodu