Z orężem w górę wzniesionym

O zabrane kraje woła.

A Olgierd wielki trzyma ją w postrachu,

Nad Rusią Litewską czuwa.

Odbija cięcia zamachu

I wgłąb’287 się coraz posuwa.

I jedną ręką nieprzyjaciół siecze,

Drugą wyciąga w przymierze288;

Gdzie krew w bojowisku ciecze,

On ślub z pobitemi289 bierze.