Bojara córka jedyna,

Wejdalotka z Świętéj Góry

Śpieszy pod ołtarza mury.

Na głowie wianek ruciany,

Na szyi sznur bursztynowy,

Rąbek34 biały spływa z głowy,

Fartuch w dzwonki obszywany,

A koszulka z lnu żmudzkiego,

Jak piana morska białego.

Niespokojna — noc zachodzi,