Wyrwał się w podwórzec i konia wieść każe,
Ludzi swych zwołuje; nim zabłysły zorze,
On z ojcem już pędzi po pruskim obszarze.
XVII
Na zamku wileńskim Olgierd odpoczywa,
Z Gedyminowego miód rogu popija,
I do snu mu głowa pochyla się siwa,
Pod głowy ciężarem ugina się szyja.
Na zamku wileńskim Olgierd odpoczywa,
Z Turzéj Góry375 patrzy na Świętą Dolinę.