Dlaczego duchem po rodzinnéj ziemi

Błądzę ja zawsze, rozkopując groby,

I szukam życia zgasłego pod niemi2,

Życia wśród prochów, śmierci, wśród żałoby?

Dla czego idę ze świata upiorem3

Na Anafielas, gdzie naddziadów4 cienie,

Z łukiem na plecach, a w rękach z toporem,

Z siwemi brody5, siadłszy na kamienie,

Płaczą i patrzą ku rodzinnéj stronie

Szklannemi6 oczy7, bez łzy i uśmiechu,