Mistrz na Żmudź poszedł ze sprzymierzeńcami,

Sześć ziem zjadł, na siódmą dąży.

Chce Kowno ubiedz420. Nadniemeńskie włości

Leżą pustynią dokoła,

Po polach świecą krwawe trupów kości,

I spalone stérczą sioła.

Krwawą łzą Kiejstut płacze klęski swojéj;

Witold go prosi: — Daj ludzi!

Krzyżak bezpieczny zwycięztwem421 się poi,

Niech go krzyk rzezi obudzi! —