Stoją w złocistéj koronie,

Ponad morze, ponad piaski

Harde, smutne wznosząc głowy,

Stróże świątyni Królowéj.

Czyjaż tam suknia bieleje

Na żółtych wydmach w oddali?

Wiatr jéj rąbkiem jasnym wieje.

Czy to bóstwo wyszło z fali?

Czy to Bałtyku Królowa,

Po kochanku płacze wdowa??