Praurma, co na Litwy niebie

Nie zna możniejszéj nad siebie?

Nie bóstwo to, nie duch morza,

Nie Praurma w ludzkiéj postaci;

Biruta, Żmudzinka hoża,

Wraca od rybaków braci,

Z rucianym wiankiem na skroni,

Z próżnym koszem w białéj dłoni.

Znowu tęskni, znów ją goni

Jeździec na siwym żmudzinie49;