Niewolnik już hardą głowę nad nas wznosi.
Ratuj nas, o panie, stare sługi swoje!
Wczoraj dwóch z nas ścięto, za to, żeśmy czołem
Nie bili Wojdylle; Olgierdowe woje
Z bracią twoją, panie, ponękani społem.
Andrzéj Olgierdowicz przez niego na Rusi,
Narymundowicza545 moskiewski przyjmuje.
Co dzień się do wroga uciekać któś musi,
Co dzień pada głowa, on wyżéj wstępuje.
Ratuj nas i siebie, o Kiejstucie panie!