Od złych duchów, złego człeka,

Praurmy broni mnie opieka. —

— Widmuntówno! pojedź ze mną.

Dość kapłanek ma Prauryma.

W moim zamku pusto, ciemno,

I zaświecić komu nié ma56;

Zamek smutny, opuszczony —

Dzieci nie mam, nie mam żony.

Pojedź ze mną. Skarb mój mnogi,

Sług mam wielu, kraj széroki,