Wszystkie w połocką ruszyły wyprawę;

Na zamku mieszczan kilkuset straż trzyma;

Wojdyłło szali590, i wszelką obawę,

Widać, przymierze z Krzyżaki591 odjęło,

Przymierze, którém kupiono spokojność,

Wyjąwszy z niego Kiejstutowe xięztwo592.

— Czas, kniaziu, jechać, bratanka odwiedzić,

I ... — Czas! — rzekł Kiejstut. — Zaraz lud gromadzą,

Witold niech idzie w podlaskie swe włości,

Ja sam z Jagiełłą i Wilnem poradzę. —