Wojsko się zbierać gotował.

Nigdy zło nie idzie jedno,

Zawsze się wlecze, jak chmury,

Kupą się ciągnie, gromadą.

I drugi goniec do Żmudzi

Leci z wieścią opłakaną:

Zięć z Mazowsza wyszedł zdradnie,

Całém Podlasiem już władnie726;

Zajęte włości Kiejstuta;

Mielnik, Kamieniec, Drohiczyn,