Patrz, chmura kruków tam wisi

I kracze, wzbiwszy nad mury.

Miałżebym nigdy już, nigdy,

Nie siąść przy trockiém ognisku?

I moje Bogi domowe

Pożegnać, rzucić na wieki!

Nie trudno zgadnąć wygraną —

Jagiełło silny Krzyżakiem;

Z nami tylko nasi staną,

Nieporządnym szykiem w boju;