Pancerz na piersiach, zbroja z stali kuta,

Nogi i ręce łuska mu okryła,

Miecz w złotéj pochwie u boku zwieszony,

Na hełmie czarną kitą wiatr powiewa.

Na barkach biały płaszcz krzyżem znaczony,

Po piersiach broda spłynęła mu siwa,

Powieki leżą na oczach znużone,

A czoło blade wpół przyłbica kraje.

Przy nim Jagiełło — wejrzenie zamglone

Strachem, radością, nadzieją, czy gniewem?