Trzeci Witolda o ziemię powalił.
Skirgiełły nié ma, bracia z nim zniknęli;
Siepacze tylko z pętami przybiegli,
Wśród krzyków wiążą jeńców i unoszą.
A trąby trąbią, i obóz się zwija,
Wojsko do Wilna uchodzi z pośpiechem.
Żmudź pozostała, jak ciało bez głowy,
I, płacząc zdrady761, do lasów rozbiegła.
XXX
Na krewskiém zamczysku