I ja mu wynajdę

Ciemnicę głęboką,

Więzienie wilgotne,

Skonanie sromotne.

I zaraz za gońcem

Wysłali Kiejstuta.

Starzec był półżywy,

Jak gołąb’764 posiwiał,

Schylił się we dwoje;

A krwią mu powieki