I kniaź Jagiełło, co się Bogów boi,
Duchy i czary go trwożą,
Ukradkiem spójrzał858 po drużynie swojéj,
Uląkł się przed mocą Bożą.
— Porzucić wóz ten — zawoła na swoje859 —
Lub zaprządz860 ludzi do niego.
Wolę ja wojnę, wolę krwawe boje,
Niż sprawę ducha wielkiego.
Siły nie widzę, potęgi nie zgadnę.
Włos mi powstaje na głowie! —