Ile wypadków, ile krwi przelanéj,

I nienawiści powoli zebranéj!

Jagiełło sięga po polską koronę,

Witold chce Litwę zagarnąć pod siebie.

Piersi wzburzone, czoło namarszczone,

A każdy w sobie tajemnicę grzebie.

Jagiełło przecie ozwał się do brata.

Róg miodu złoty wyciąga ku niemu.

— Pijmy na zgodę. Bracie! lat niewiele,

A odmian tyle, wypadków bogato!