Czemuż tak głucho? i wiośniane święto,

Święto pastusze, nikt już nie obchodzi?

Czemu nie widać Zniczów, ni kapłanów?

A lud z bojaźnią pogląda na niebo,

Jakby Perkuna lękał się prawicy?

Zielona wiosna Litwy czoło stroi,

I lasy szumią, łąki się zielenią.

Na Turzéj Górze siedzi starzec smutny —

To wejdalota od Znicza ołtarzy.

Szatą się okrył, by łza, co po twarzy