I idzie, Litwie śmierć niosąc i klęski!

Na polach Kowna piérwsi się gromadzą,

Złączyli wszyscy i ciągną pod Troki.

Zamek nie ustał; działa go podarły;

Upadły wieże, bramy się rozwarły.

Weszli zwyciężcy1190 na zwaliska grodu.

Miasto spłonęło, lud poszedł w niewolę,

Trupy pływają po mętném jeziorze.

Pusto i głucho! tylko rybitw1191 biały

Skrzydełka kąpie, muska jego wody;