A w wejrzeniu dobroć matki.
Sława o niéj zapłynęła
Na moskiewski gród Wasila.
I Dymitrowicz wysyła
Do Witolda posły swoje,
Posły swoje, swaty, dary.
— Daj mi Zofję — ja ci bratem,
Ja ci będę sprzymierzeńcem. —
Xiążę Witold głową wzrusza,
Długo myśli, długo duma;