Za którym jasne marzenia

Stoją ze skrzydły złotemi1277,

W których świat w niebo się zmienia,

W których słodziéj niż na ziemi!

Henryk jeszcze stoi w sali,

Witold za ręce go chwyta.

— Chodź, mój gościu! — szepce cicho —

Chodź! chodź za mną! Ja chcę wiedzieć,

Z czém Jagiełło cię przysyła. —

Weszli w Witolda komnatę.