— Karta! karta! — Witold znowu —

Kartóm głupcy tylko wierzą.

Trzy-m1284 pieczęcią moją cisnął

Dla Zakonu, trzy zerwałem,

Gdym chciał zerwać, myślał zdradzić.

— Czegóż więcéj możesz żądać? —

— Władzy! Litwy! Wilna mego! —

— A więc śpiesz, i idź po niego. —

— Dobrze — cicho Witold rzecze. —

Słowo biorę, biorę kartę.