Wszędzie spójrzy1292, powié słowo,

Lud zwołuje i zgromadza.

Wtém mu Anna zajdzie drogę.

— Mężu! Panie! — rzecze cicho —

Czegoż dziecię tak ci prędko

Z twego domu w świat wyprawiać?

Dzień mi jeszcze, dzień daj jeden! —

— Dzień — nie; dwa dni, Anno moja!

My z nią jedziem, ja ją wiodę.

Każ sposobić swéj czeladzi. —