XLIX

Malborskie wieże na niebie czerniały,

Słońce świeciło. Witold piersią całą

Odetchnął; spójrzał1295 na zamkowe ściany.

— Bądź mi zdrów, mistrzu! niewolo Zakonu!

Kłamstwo tak długie, upokorzeń tyle!

Przecież się z wami rozstanę na wieki,

I Litwa moja! jam na Wilnie panem!

Krwią-m1296 się dowalczył serca u Jagiełły.

O! gdyby prędzéj usiąść na stolicy,