Głucho, spokojnie, nad Trockiém Jeziorem,

Szumią gdzieś lasy z liści obnażone,

Czernieje ziemia, a chmury się szare

Ciągną z zachodu, biegąc1335 kędyś śpiesznie,

Z piersią deszczami i wiatrem nabrzękłą.

W powietrzu jęki, jak gdyby się duchy

Ozwały razem z powietrza i ziemi,

Jakby żywioły, kłócąc1336, rozmawiały

Słowy smutnemi, głosy straszliwemi1337.

Głucho, spokojnie, nad Trockiém Jeziorem,