Nie ten to zamek, Kiejstuta dziedzina,
Gdzie sadził1345 żonę, gdzie piérwszego syna
Dała Biruta, gdzie z zwycięztw1346 się swoich
Cieszył, i rogi złocone nalewał,
Gdzie u ogniska druhów swych gromadził.
Mury obrosły smutkami i cierniem,
Z wierzchołka wieży wiatr zniszczenie głosi,
Szepcze cóś o niéj falami jeziora.
Chwila, a wszystko w prochy się rozleci,
I nie zostanie kamień na kamieniu,