Do wrót twych będzie tą groźbą stukała —

I przyjdą wszyscy: starce1045, żony, dzieci,

Piérwszy raz z prośbą, — ty wzgardzisz prośbami,

Drugi raz z groźbą, — groźby nie usłuchasz;

Trzeci raz z mieczem, — po twą głowę, Kniaziu! —

Mówił — lecz w więzach ostatnie już słowa,

Pieniąc się, skończył; bo na znak Mindowsa,

Pętlę na szyję niewolnik narzucił,

I ciągnął z sobą w ciemnicę głęboką.

— Twoje proroctwo pełni się na tobie,