Perkuna, Pokla1058, Atrympa olbrzyma

Posągi, jęły wlec się po téj ziemi,

Któréj świéciły opieką lat tyle,

Padł wszystek czołem, i łzami swojemi

Ziemię chciał obmyć, któréj Bogi tknęły.

A dąb stał jeszcze, choć go stal niemiecka

Ostremi zęby szczerbiła powolnie.

Wtém okrzyk wielki nad ludu głowami

Wzniósł się w powietrze, radośny1059, zwycięzki1060.

Kapłan, co święte podrąbywał drzewo,