Bogi, upadłe na ziemię, nie wstały,

I wejdaloci w tłumach zaginęli,

I świątyń mury mchem obrosłe stoją,

I wywrócone nie dymią ołtarze.

Wąż tylko, dawny mieszkaniec podziemia,

Z starą raupuże1087 w swojéj został chacie,

Ostatni z dawnych Litwy Bogów żywy.

Nié ma świąt starych na Litwie wesołych,

Nié ma Kobolów ponad chaty drzwiami,

I krew ofiarna nie leje się więcéj.