Siedém dni ledwie łupieztwu1149 minęło,

Posłałem sługi do pruskiéj granicy;

Wrócili słudzy z rękoma próżnemi,

Niosąc szyderstwo i odgróżki mnichów.

Powiedz, Mindowsie, wiecznież ty spać będziesz?

Nigdyż już na nich nie dobędziesz miecza?

Zgrozo! tyś nie jest Litwin, ty nie pan nasz.

Krew niewolnicy zimna w tobie płynie,

Leniwe zwierzę, co w ciepłém łożysku.

Dajesz bezbronny dusić się ogaróm. —