Płock wzięty, xiążąt1257 sprzymierzonych miasto,

Poszło w popioły, załoga pod topor —

W połon1258 niewiasty, łupom skarby wielkie.

I Prusóm mniszym srodze się dostało!

O! takiéj uczty dawno nie bywało. —

Zakon się zaparł na warownych grodach,

Lecz przyjdzie ogień i głód — ich wyduszą. —

Mówił posłaniec, a Mindows radosny

Słuchał go, ręce podniósłszy do góry. —

Do Marti ucha nie leciały słowa;