Widział na wojnach, nieraz biesiadował

U jednych ogniów, u jednego stoła?

Nie ten to Doumand; choć go wiek nie schylił,

Choć włosa lata nieliczne nie wzięły,

Ale go troski zjadły i tęsknota.

Zagasłe oczy głęboko gdzieś wpadły,

Policzki suche, zmarszczone, pobladły,

Usta się sine scisnęły, zacięły,

Na czole zmarszczki, jak bróźny1344 na polu,

A w każdéj siedzi i wzrasta cierpienie.