Jako gwiazda przyświeca nad dolą matczyną;

Przy niéj mroki przyszłości jaśnieją i giną.

W drugiéj kolebce matki i ojca nadzieje,

Młody Witold usypia. To słońce u wschodu

Jeszcze wielkiémi blaski1458 po świecie nie sieje,

Lecz słońce i olbrzyma rozpoznasz za młodu.

Inaczéj gwiazdy świecą, srébrny xiężyc1459 świeci,

Inszym1460 wzrokiem patrzają1461 drobne ludu dzieci.

On w kolebce sokolém1462 patrzy już wejrzeniem,

I dziecinnych zabawek, jak siostra, nie żąda,