Może dzisiaj gdzie na dziczy
Spokojnie piłbym miód z rogu
I strzały ostrzył na wojnę.
Bądź przeklęty! — Pienił2003 z złości,
Aż się pod siepacza ręką
Głos krwawą stłumił paszczęką.
Lecz doszedł Jagiełły uszu.
On zwrócił głowę, z litością
Spójrzał2004, bez złości i gniewu,
A Kiejstut rękę podnosi.