W uszy mu bije przekleństwy:

— Oto twój pochód zwycięzki2007!

Oto twa wielkość, Wojdyłło!

O, lepiéj, lepiéj ci było

Z błota twego nie wychodzić,

I niewolnikiem pozostać!

Słyszysz te krzyki dokoła?

Twa to drużyna wesoła,

Co wczora2008 jeszcze przed tobą

Padała, bijąc ci czołem,