Jednemi wroty na wozie pogrzebnym2146

Kiejstut na Świętą odjechał Dolinę,

Drugiemi wroty w orszaku siepaczy

Witold na długą wwiedziony niewolę.

Witold to? — trudno poznać go z oblicza,

Bo boleść we twarz wryła się głęboko,

Przygasło dawniéj jaśniejące oko,

I usta sine, milcząc, się zawarły.

Żywy, a na wpół zdaje się umarły;

I nic nie widzi, co dzieje2147 dokoła;