U jego boku dziéwka pijana,

Tuli się, śmiejąc, do swego pana.

Piersi jéj nagie, oko jéj łzawe,

Rozwite2384 płyną po ciele włosy,

Usta krwią prysną, zda się, tak krwawe!

Niepojętemi mówią cóś głosy.

Krew na podłodze i krew na ścianie!

Czyja krew? Xiążę2385! powiedz mi, panie!

Ojca to dziéwki, matki dziewczyny!

Przyszli wypraszać córkę niebogę,