I nie chce już Witold bezsilny poglądać
Na swoję sromotę. — Obozy — rzekł — związać2526. —
Siadł na koń, milczący ku Prussóm2527 pogonił.
XLVI
Nigdy, jak Litwa pamięcią zasięże2528,
Straszniejsza na nią powódź nie spłynęła!
Ani tatarska tak straszną nawała,
Ni lackie wojny w Olgierdowéj ziemi!
Od czasów, kiedy wzdęte rzek powodzie
Zlały jezioro u Białego Morza2529;