Z lewéj strony pieśń żałoby,

Z prawéj pieśń nócą2639 weselną.

Słońce w okna zaświeciło,

Gdy się widzenie skończyło.

W podwórcu już pełno koni,

Wozy wiodą, znoszą skrzynie,

I wielbłądóm na ramiona

Kładną2640 ciężkie Zofij2641 wiano.

Jeźdźce2642 w podróż się sposobią.

Środkiem Witold się przechadza,