Aż przyszli w Litwę, i znużeni drogą,
U morza, Niemna i Neris osiedli.
Widziałeś, synu, mogiły wysokie,
Które po lasach wznoszą się, dębami,
Sosny staremi i lipy254 pokryte.
Tu ojców groby. W nich leżą olbrzymi.
Myśmy skarlałe wielkoludów szczątki,
Myśmy potomki ojców, których kości
W dziecinnych naszych nie udźwigniem ręku.
Bogi255 skarały, i ogromne ludy